Dawna synagoga w Siemiatyczach - co warto zobaczyć w pobliżu?, strona 1. Pałac w Korczewie nad Bugiem, niedaleko Drohiczyna sięga początkami roku 1734, kiedy Amfiteatr im. Czesława Niemena. Zamek w Olsztynie – Muzeum Warmii i Mazur. Park Podzamcze. Plac – Targ Rybny. Wysoka Brama. Park Trampolin 7 Jump Kids – atrakcja dla dzieci w Olsztynie. Olsztyńskie Planetarium i Obserwatorium Astronomiczne. Plaża miejska nad Jeziorem Ukiel w Olsztynie. Bieszczadzka kolejka leśna oraz drezyny rowerowe to wyśmienite atrakcje dla dzieci w Solinie, które warto rozważyć zwiedzając okolicę z pociechami. 8. Basen Aquarius – Lesko. Basen Aquarius w bieszczadzkiej miejscowości Lesko to sporych rozmiarów park wodny z szeregiem atrakcji przyjaznych rodzinie. Rozpoczęto ją budować w 1185 roku a jej patronem jest Święta Rozalia. Katedra jest wizytówką miasta i góruje nad trasą pomiędzy Quatro Canti a Pałacem Normanów. Warto także wejść na dach Katedry (7 EUR), czeka Was ponad 100 schodów – jednak widok wynagradza! Top 10 najciekawszych miast i miejscowości w Portugalii. Poniżej znajduje się lista 10 naszych ulubionych miejsc w Portugalii. 10) Viana do Castelo 9) Nazare 8) Guimarães 7) Sintra 6) Vila Nova de Milfontes 5) Lagos 4) Porto 3) Evora 2) Tavira 1) Lisbon. Dalsza część artykułu wyjaśnia, dlaczego właśnie te miejscowości znalazły się Vay Tiền Nhanh Ggads. Podlasie nadbużańskie to magiczna kraina. To łąki i lasy osnute mgłą, rześkie powietrze o zapachu trawy, siana i sosen, przysadziste jabłkowe sady, drewniane dwory i wsie przytulone do wijącego się leniwie Bugu. To bajka. Po prostu. Śmieję się, że przeżywam wtórny lokalny patriotyzm – jak w starym małżeństwie, poczułem nowy, dojrzały powiew miłości do własnego regionu. Tak pięknego, że kochać go można tylko bezwarunkowo. To lato było wyjątkowe, bo nad Bug wracałem trzy razy. Wracałem jeść, pić i smakować, a w przerwach obserwować zachody słońca i bociany na łąkach. Moja serdeczna znajoma ze studiów - tak dziarska i obrotna, że nie wiem jak to w ogóle możliwe, generator pomysłów i bestia tak kreatywna, że zerkam na nią od dawna z podziwem – prowadzi, razem ze wspaniałą babcią i cudowną mamą, gospodarstwo sadownicze. Ich sady, rosnące od pokoleń nad Bugiem, rodzą jabłka kształtne jak z żurnala, a te zmieniają się w obłędny sok Samo Jabłko, który filozofię clean label ma w DNA. Ta właśnie znajoma wypuściła niedawno na świat Naturalnie Nad Bugiem – Poczuj Gościnność - projekt zrzeszający piętnastu lokalnych przedsiębiorców: restauratorów, właścicieli pensjonatów i producentów podlaskich smakołyków. I tych właśnie podlaskich zapaleńców, którzy swoim gościom oddają serce na dłoni, odwiedzałem tego lata nad Bugiem. Jeśli zapytacie mnie, gdzie uciec z miasta na weekend, gdzie naładować baterie i zapomnieć o całym świecie, bez wahania powiem, że na Podlasie nadbużańskie. Wskoczcie do pociągu i na rower albo do samochodu i zapuśćcie się w najwęższe i najbardziej wyboiste drogi Podlasia, bo tam czeka na Was magia - road trip wzdłuż Bugu i polowanie na autentyczne podlaskie smaki to niezawodny plan na czadowy weekend. A jeśli nie macie auta, to je wypożyczcie (ja takowego nie posiadam, ale poratowała mnie wypożyczalnia Avis, gdzie sprawnie wynająłem wygodne auto) - taka wolność jest naprawdę bezcenna! Naturalnie Nad Bugiem – Poczuj Gościnność to niemal gotowy plan zwiedzania Podlasia nadbużańskiego. Ułóżcie jego kolejność wedle uznania i zaglądajcie niespiesznie to tych miejsc, na które macie akurat ochotę albo które są najbardziej po drodze. Bierzcie, korzystajcie i smakujcie Podlasia nadbużańskiego! Spróbuj podlaskiej kuchni! Punkt, którego w żadnym wypadku NIE MOŻE zabraknąć na Twojej trasie, to Folwark Księżnej Anny - restauracja (z pokojami gościnnymi), w której czekają na Ciebie solidne porcje pięknego (serio!) jedzenia w iście fine diningowym wydaniu. Warzywa i zioła uprawiane przez właścicieli, podlaskie smakołyki (cudny chłodnik, świetna kiszka i babka ziemniaczana, rewelacyjna wołowina), lokalne produkty w niemal każdym daniu, ciekawe polskie wódki i domowe nalewki, a do tego obłędny tort bezowy – nie można ich nie lubić! A na tradycyjne kartacze (wielgachne, owalne „pyzy” ziemniaczane z mięsnym nadzieniem, okraszone skwarkami) albo zaguby (pierogi z farszem ze smażonych ziemniaków) zajrzy do restauracji Pensjonatu Cezar lub Oberży Borsuki. Do tego szklanka naturalnego soku z podlaskich jabłek i jesteś w domu! Zrób smaczne zakupy na pamiątkę I weź ze sobą do domu trochę podlaskich smaków. W sklepie Zakamarek Klimczyce znajdziesz wysyp wspaniałych, lokalnych produktów – na czele z tłoczonym za ścianą sokiem Samo Jabłko (możesz tu też popróbować przed zakupem jego różnych wariantów – koniecznie zapytaj o jabłko z maliną!). W Zakamarku są też świeże drożdżówki, owoce prosto z sadu, świetne kozie sery, nadbużańskie pasztety i wędliny od Dażynki, podlaska kiszka ziemniaczana od Solany, lokalne piwo i wino (czytaj dalej), ekologiczne przyprawy, oleje, świetne masła orzechowe od Maslove, obłędne sękacze i mrowiska (góra faworków zalana miodem z makiem i rodzynkami) od Junakora (obowiązkowo!), a nawet podlaskie kosmetyki. Pewnie o paru innych rzeczach zapomniałem, bo Zakamarek Klimczyce jest jak sklep z cukierkami dla dzieci: każdy, kto lubi jedzenie i ceni sobie jego jakość, prędko stąd nie wyjdzie. Szczerze UWIELBIAM! Poznaj podlaskie piwo kraftowe Które powstaje w małym browarze broVca otoczonym jabłoniami, śliwami, polami zboża i kukurydzy. To tak sielankowe i bajkowe miejsce, że kreatywność piwowara Tomka, właściciela tego przybytku, nie powinna dziwić. Co rusz w ofercie ma inne piwo, a czy to będzie IPA czy na przykład Dry Cherry Ale, będziecie zachwyceni. Na miejscu nie ma możliwości degustacji, ale możecie zaopatrzyć się w kilka butelek – a jeśli Tomek będzie akurat w rozjazdach, broVcę kupicie w Zakamarku Klimczyce. Tylko pamiętajcie – po piwie nigdy nie prowadzimy! Posmakuj podlaskiego wina Tak, na Podlasiu robimy wino! Bardzo przyjemne z resztą. Winnica Korol w Mielniku to bardzo nastrojowe miejsce, gdzie możecie się zaopatrzyć w kilka różnych odmian wina białego i czerwonego, żeby spróbować go wieczorem w swoim hotelu czy agroturystyce (na miejscu nie ma możliwości degustacji). Tuż obok jest z resztą Apart Hostel Korolówka, więc możecie – niczym w Toskanii – przespać się na Podlasiu w winnicy. Najwygodniej wina Korol kupicie w Zakamarku Klimczyce. I jeszcze raz, pamiętajcie: po lampce wina nie wsiadamy za kółko! Poznaj zapach podlaskich ziół Znacie ekologiczne przyprawy ziołowe Dary Natury? Pochodzą właśnie z Podlasia, a w Ziołowym Zakątku możecie nie tylko zaopatrzyć się w przeróżne ziołowe mieszanki, herbatki i esencje, ale też pospacerować po ziołowym ogrodzie albo zjeść coś dobrego. Musicie mieć tylko na uwadze, że to dość popularne miejsce i może być trochę oblegane. Zatrzymaj się w miejscu z duszą I poczuj w nim nadbużańską gościnność! Wynajmij pokój w przepięknym, drewnianym Dworze Zaścianek i poczuj się jak na planie Pana Tadeusza. Zatrzymaj się w kameralnej Schedzie Podlaskiej, gdzie możesz podrzemać w czadowym koszu plażowym przy szumie wody z fontanny i zjeść rewelacyjne, domowe jedzenie. Albo wynajmij pokój w klimatycznej Impresji, gdzie Francuski kunszt miksuje się z Polską gościnnością (właściciele to polsko-francuska para), wielki taras wygląda na bajkowe podlaskie łąki, a w przyległej winotece kupisz rewelacyjne francuskie wina. Odpocznij nad wodą Nad leniwie płynącym Bugiem (plażę znajdziesz na przykład w Drohiczynie i Mielniku) albo zalewem w Siemiatyczach: gdzie możesz poplażować, popływać rowerem wodnym czy kajakiem albo poszaleć na dmuchanym, pływającym parku rozrywki stworzonym przez Piękny Wschód - to idealna przerwa w trakcie letniego wypadu na Podlasie. Zobacz podlaskie łąki z końskiego grzbietu Jeśli jeździsz konno, nie trzeba Cię namawiać. A jeśli nie – dlaczego by nie spróbować na Podlaskich bezdrożach? W stajni Żurobice możesz spróbować swoich sił w siodle, a jeśli Ci się spodoba, możesz wynająć tu pokój i pojeździć trochę dłużej. Poznaj lokalne atrakcje Czyli – innymi słowy – zaplanuj przerwy w jedzeniu ;). Miejsc, które warto poznać, jest cała masa, ale na pewno wrzuciłbym na listę bajkową cerkiew w Koterce, most kolejowy w okolicy stacji Fronołów, Pałac w Korczewie lub instalacje artystyczne Land Art Festiwalu. Warto też przeprawić się przez Bug promem w Drohiczynie lub Mielniku (bez opłaty) i zapuścić się w Uroczysko Trojan o zachodzie słońca – to zdecydowanie najpiękniejsza pora dnia nad Bugiem. Te i inne miejsca oznaczyłem na mapie Google poniżej, a jeszcze więcej znajdziecie ich na mapce Naturalnie Nad Bugiem (KLIK). Zgub się na Podlasiu! I wreszcie: zrób sobie prezent i zjedź na podlaskie bezdroża – nie ma nic fajniejszego niż zgubić się na krętej drodze w polach kukurydzy albo na soczystej nadbużańskiej łące! A MOŻE WYPOŻYCZ AUTO? Jeśli tak jak obecnie ja nie posiadasz własnego samochodu, nic straconego: na taki wypad możesz się wybrać autem z wypożyczalni. Mnie podczas tego podlaskiego roadtripu napędzał Avis, który wyposażył mnie w nowiutkiego SUVa od Volvo z napędem 4x4 i podwyższonym podwoziem: idealnym na nadbużańskie bezdroża. Fajna opcja, polecam! Dostępne auta, ceny ich wynajmu i aktualne promocje znajdziesz na stronie Udanej wycieczki! * Tekst nie jest sponsorowany, ale powstał we współpracy z wypożyczalnią Avis, która udostępniła mi samochód do testów na podlaskich drogach - dzięki! Kuligów to mała miejscowość w województwie mazowieckim, powiecie wołomińskim i gminie Dąbrówka. Miejscowość polubili działkowicze! Zobacz dlaczego! Dzięki położeniu w zakolu rzeki Bug, Kuligów latem przyciąga turystów z okolic, którzy chcą odpocząć. Walorów turystycznych nie można mu odmówić. Jeśli lubisz spokój, ciszę i naturę to świetne miejsce na wypoczynek! Mieszkańcy starają się by Kuligów wciąż żył! Spotkać tu można miłych i lubiących zabawę ludzi! Przez cały rok w Kuligowie coś się dzieje, zobacz film o katamaranie: Ale to nie wszystko! Na co dzień można odwiedzić w Kuligowie Skansen Kultury Ludowej i Ziemiańskiej, więcej o nim na oficjalnym profilu (klik) czy wybrać się na wycieczkę w okolicy Bugu, poleżeć na trawie nad rzeką czy wypożyczyć kajak. My ostatnio zrobiliśmy sobie wycieczkę rowerową z Radzymina do Kuligowa, po drodze pola, las, całkiem przyjemnie się okazji będąc w okolicy można odwiedzić miejsce pamięci zrzutu Cichociemnych pod Kołakowem z 1944 r. Kuligów zachwyca o każdej porze dnia! W Kuligowie co roku odbywa się: Zapierająca dech rekonstrukcja militarna upamiętniająca waleczność polskich oddziałów w kampanii wrześniowej 1939 roku. Na żywo zobaczymy walkę żołnierzy i policjantów z niemieckim najeźdźcą i bombardowanie mostu, na wzór bitwy pod Pilicą. Uczcijmy wspólnie pamięć i bohaterstwo tego wydarzenia! Oprócz inscenizacji walk będzie także piknik policyjny oraz wiele atrakcji dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Bądźcie z nami! Poczujmy atmosferę pamiętnych, historycznych wydarzeń. W dniu 24 sierpnia odbywa się festyn połączony z widowiskiem historycznym, które rozpocznie się o godzinie 17:00. Bez względu na to, czy interesują Cię tego rodzaju pokazy czy nie, musisz zobaczyć ten w Kuligowie! Zobacz film z zaproszeniem od mieszkańców: Tego sezonu zakochałam się w okolicy! Przeczytaj wpis: Rekonstrukcja militarna w Kuligowie! Rejsy katamaranem i pomysł na weekend niedaleko Warszawy TYLKO dla lubiących naturę! Co weekendy wyruszam w poszukiwaniu nowych, ciekawych miejsc! Przykładami są: Pałac Nieborów oraz Park Romantyczny w Arkadii czy warto się wybrać? Pomiechówek Park Wkry czy warto i dla kogo? _____________________________________________________________________________________________________________ Jestem Patrycja, piszę bo lubię. Ten blog powstał w 2012 roku. Od zawsze miałam pragnienie dzielenia się wiedzą, pomocą, przeżyciami, tym co piękne. Kilka rzeczy w życiu mi wyszło, więc może moje relacje, porady, przemyślenia dadzą komuś motywację, by odkryć lub docenić coś w codziennym życiu. Ten blog to swego rodzaju pamiętnik. Lubię tu wracać, mam nadzieję, że Ty też będziesz. Marzyłam by być na swoim i pracować zdalnie – zrobiłam to! Na co dzień prowadzę swoją firmę pielę ogródek, głaszczę moje zwierzaki (i czasem męża!) oraz opalam się na słoneczku w różnych strefach klimatycznych. Poczytaj moje bezpłatne przewodniki: Zanzibar/Malta/Teneryfa/Tajlandia/Turcja Dziękuję, że tu jesteś. Zobacz co słychać na moim na YouTube: fotografia by Przykuta / Wikipedia Mielnik to niewielka miejscowość leżąca nad Bugiem na obszarze Wysoczyzny Drohiczyńskiej. Niegdysiejszy gród w średniowieczu stał się miastem z zamkiem królewskim, które chętnie było odwiedzane przez polskich władców. Choć dziś Mielnik jest niedużą wsią, lata świetności pozostawiły w nim wiele pamiątek, które warto zobaczyć. Atrakcje Mielnik 2022 1. Pozostałości po Zamku Królewskim – obecnie na Górze Zamkowej znajdują się jedynie ruiny zamkowego kościoła oraz nieliczne mury obronne. Średniowieczny zamek został zniszczony podczas najazdu wojsk szwedzkich. Choć nie są znane początki obiektu szacuje się, że pozostałości po kościele liczyć mogą już ponad 600 lat. 2. Kościół Przemienienia Pańskiego – neobarokowa świątynia wybudowana w latach 1912-1920. Stosunkowo młode mury kościoła skrywają jednak wiele zabytkowych przedmiotów, w tym siedemnastowieczny krucyfiks i barokowe monstrancje z XVIII wieku. 3. Cerkiew Narodzenia Najświętszej Marii Panny – świątynia prawosławna w stylu bizantyjsko-rosyjskim. Jej charakterystyczną cechą jest strzelista dzwonnica z trójkątnymi szczytami. W środku podziwiać można pozostałości po wcześniejszych mielnickich cerkwiach ikony Apostołów z XVIII wieku i zabytkowe naczynia liturgiczne. 4. Synagoga – prosty, murowany budynek z pierwszej połowy XIX wieku. Obecnie w środku mieści się Galeria Sztuki VAVA, która w ciągu wielu lat działalności prezentowała dzieła wybitnych artystów polskich. W obiekcie organizowane są spotkania poetyckie, wieczory literackie i imprezy o charakterze artystycznym. Pozostałe atrakcje miasta Piękne umiejscowienie Mielnika w dolinie Bugu sprawia, że to miejsce idealne do obcowania z przyrodą. Organizowane są tu spływy kajakowe rzeką o różnym stopniu trudności. W okolicy rozciąga się Nadbużański Park Krajobrazowy, który zachwyca różnorodnością i bogatą florą oraz fauną. Na jego terenie można podziwiać liczne gatunki ptaków oraz wspaniały krajobraz pełen łagodnych wzgórz i rozlewisk rzecznych. Obszar parku poprzecinany jest licznymi szlakami pieszymi oraz rowerowymi, znajdują się tu trzy ścieżki dydaktyczno- edukacyjne oraz aż siedem rezerwatów, z których na szczególne wyróżnienie zasługuje Szwajcaria Podlaska i Stary Las – miejsca o wyjątkowych walorach przyrodniczych i krajobrazowych. Warto wybrać się na Górę Rowską i podziwiać z niej widoki na okolicę. Kąpielisko w Mielniku to miejsce spotkań mieszkańców w sezonie letnim i świetne miejsce na odpoczynek. Przy ulicy Polnej znajduje się wieża widokowa, którą również warto odwiedzić. Dojazd do Mielnika Mielnik położony jest na samym południu województwa podlaskiego. Z Białegostoku jest tu aż 110 km. Znacznie bliżej jest Drohiczyn lub Siemiatycze od strony których można dojechać do Mielnika. Po więcej informacji turystycznych warto zajrzeć tutaj Related Tagspodlaskie Przebieg trasy po wartych zobaczenia miejscach na Bugiem i na Podlasiu: Korczew-Sarnaki-Serpelice-Janów Podlaski-Pratulin-Kodeń-Jabłeczna-Romanów-Biała Podlaska-Korczew (długość trasy około 260 km - na 1 dzień motocyklem) Ponieważ nie mam żadnych talentów takich pisarzy, jak Prus czy Sienkiewicz (ba, nawet i Kraszewskiego), aby wymyślać niebywałe fabuły swoich nowel, czy powieści i potem je w takiej oszałamiającej formie przekazać, więc kontentuję się opisami widzianych przeze mnie ciekawych miejsc, zarówno krajobrazowych jak i architektonicznych w Polsce. Staram się też, aby i inni zachwycili się pięknością naszej Ojczyzny. Aby zatem coś o Polsce napisać i się nią przed moimi motocyklowymi rodakami pochwalić, muszę bardzo mocno wspierać się na rozmaitych przewodnikach. Pomagają mi one oczywiście planować trasy i dobierać co ciekawsze miejsca do zwiedzania. Teraz jest z tym dużo łatwiej, niż gdy zaczynałem to robić na łamach motocyklowej trasy w początkach lat 90tych. Nauczyłem się bowiem korzystać z internetu (cokolwiek). Kiedy już mamy takie ułatwienia (i sprawny motocykl), to łatwiej będzie nam wystartować i zwiedzić ten ciekawy kawałek Polski. Zaczniemy od położonego nieopodal Bugu Korczewa. Nazwisko Ostrowski jest dość popularnym nazwiskiem w Polsce. Patrz Aleksander "Ostry" hr. Ostrowski. Jest tutaj wybudowany na początku XVIII w. i potem rozbudowywany pałacyk w Korczewie, który od XIX w. był posiadłością rodu Ostrowskich, którego z kolei bardzo zasłużoną, choć (niezasłużenie) zapomnianą postacią był Józef Ostrowski, jeden z trzech członków Rady Regencyjnej (nawet ronda w Warszawie nie ma). To właśnie z rąk Rady (w mieszkaniu Ostrowskiego) przejął w dniu wszelkie prerogatywy do rządzenia państwem polskim późniejszy Naczelnik i marszałek Józef Piłsudski. Przyjechał do Warszawy dzień wcześniej z twierdzy w Magdeburgu, gdzie był więziony przez Niemców. Rada Regencyjna, posiadająca już pełnię władzy wyrwaną z rąk okupacyjnego gubernatora niemieckiego gen. von Beselera, lege artis mogła przekazać Piłsudskiemu (bardzo popularnemu i zasłużonemu, w tym czasie, dowódcy i politykowi) rządy nad wojskiem, skarbem i polityką. Tak więc Piłsudski przyjechał "na gotowe". Ciekawe czy pochodzący z Maluszyna nad Pilicą (niedaleko Radomska) Józef Ostrowski to ta sama gałąź rodu, co ci Ostrowscy z Korczewa? Zrujnowany w czasie pierwszej wojny, a potem dodatkowo zaniedbany w czasie drugiej wojny pałacyk dostał się potem w ręce PGR-ów i zaniedbanie dziarsko się kontynuowało. Od kilkudziesięciu lat rodzina Ostrowskich odzyskała swoją własność i teraz ten obiekt pełniący (dla chleba, panie, dla chleba!) funkcje hotelowo-konferencyjne (wraz z przyległościami) wygląda już bardzo elegancko. Pałac w Korczynie. W tym roku był tam pożar i dach pałacu wygląda niestety gorzej. Spod pałacyku kierujemy się w stronę Sarnak. Można by też dojechać stąd ukwieconymi i porośniętymi wysokimi trawami łąkami do promu, którym dałoby się przeprawić przez Bug do Drohiczyna (pełnej zabytków miejscowości). Ale my Drohiczyn zostawimy sobie na inną okazję. A zatem przez dotykający Bugu Mężenin docieramy do rynku w miasteczku Sarnaki. Rynek to teraz dość spory skwer pełen zieloności i pośrodku którego znajduje się wbita w grunt makieta rakiety V2. Na skwerze w Sarnakach, przed makietą rakiety V2 To w rejonie nadbużańskich Kózek wystrzelona z poligonu w Nowej Dębie (niedaleko Mielca) rakieta wbiła się w nadrzeczne krzaczory i bagniska. Niemcy się spóźnili w swoich poszukiwaniach. a oddział AK staranie zamaskowawszy tego potwora wygrzebał z niego co cenniejsze "bebechy". Potem udało się to nawet wszystko przesłać specjalnie przysłanym samolotem do Londynu. Stąd też na tej makiecie widnieje dumny, choć trochę na wyrost napis, że "They saved London - Oni uratowali Londyn". W maju 1944 r Niemcy już nie bardzo byli w stanie, faktycznie, brytyjskiej stolicy zagrozić. Rakiety były dopiero w okresie prób, a w czerwcu alianci wylądowali w Normandii i teraz Wehrmacht rozpaczliwie starał się im ten pochód w głąb Francji utrudnić. Nota bene, to w ogromnej większości żydowskie, przed wojną, miasteczko w miejscu obecnego rynku-skweru było zabudowane bieda-domkami zamieszkałymi przez wymordowaną w czasie okupacji ludność żydowską. A oto widok makiety z bliska Następną miejscowość, którą będziemy zwiedzać, to Janów Podlaski. Można tam dojechać prościej przez Konstantynów, albo też odbiwszy na Serpelice, Gnojno jechać blisko zakoli Bugu, który pięknie się wije w Podlaskim Przełomie Bugu. W Janowie przy rynku znajduje się skamielina techniczna. Jest to pompa paliwowa, która była uruchamianą siłą mięśni ludzkich. Myślę że po drobnych renowacjach mogłaby dalej służyć, gdyby zabrakło prądu elektrycznego z powodu jakiegoś blackoutu, spowodowanego zanikiem "odnawialnej czy zielonej energii". Janów Podlaski. Ciekawe czy jak zabraknie prądu kiedy nam zabronią wytwarzać go z węgla (brunatnego bądź kamiennego) uda się podłączyć tę pompę, całodobowo, do fotowoltaiki albo wiatraków? Przy tymże rynku dumnie się wypiętrza kościół pod wezwaniem św. Trójcy. W obszernym rynku jest ciekawa fontanna, gdzie wśród wodnych rozbryzgów pląsają janowskie araby ze spiżu czy brązu. Dobre i to, kiedy do stadniny, która jest nieopodal miasteczka, trudno się dostać, a być może i nie ma po co. Są tu jeszcze i inne obiekty warte obejrzenia, ale mamy przed sobą jeszcze spory kawałek trasy i dużo innych godnych obejrzenia rzeczy. Na janowskim rynku śmigają araby z brązu Bazylika Mniejsza św. Trójcy w Janowie Podlaskim Wyjechawszy z Janowa po kilkunastu kilometrach docieramy do Pratulina. W tej osadzie, leżącej tam, gdzie "diabeł mówi dobranoc", w części Podlasia (nad Bugiem i przy granicy z Białą Rusią) w 1874 r rozegrała się niezrozumiała dla ówczesnej europejskiej społeczności tragedia. Sceny przypominały walki między rozmaitymi różnowiercami w Europie zachodniej i środkowej w XVI i XVII w. Carscy żołnierze, dowodzeni przez niemieckiego przechrztę, zabili 13 okolicznych chłopów, którzy będąc katolikami obrządku wschodniego (unitami) nie chcieli dopuścić do swego kościoła prawosławnego "batiuszki", jako prowadzącego nabożeństwa. Pratulin. W miejscu gdzie doszło do pogromu "Unitów Podlaskich" stoi drewniany kościół Potem po 1905 r, kiedy nadarzyła się możliwość wyboru wiary (między prawosławiem a katolicyzmem), prawie wszyscy mieszkańcy tego rejonu (unici) przeszli na wyznanie rzymsko-katolickie. Ogromna większość tych zabitych nieszczęśników miała nazwiska kończące się na -iuk. Ponieważ mój ojciec pochodził też z tego rejonu (Huszlew), więc? Obejrzawszy drewniany kościół postawiony w miejscu martyrologii unitów podlaskich i okazałe stacje męki pańskiej w pobliżu klasycystycznego kościoła jedziemy dalej. W Pratulinie natkniemy się na bogate stacje Męki Pańskiej Już po chwili koło miejscowości Neple oglądamy stojący na poboczu drogi i na postumencie "tank oswoboditiel", bardzo ładnie zresztą odmalowany i kierujący swoją lufę w stronę (aktualnie bratniej w ramach NATO) Germanii. Ciekawe, czy to jakieś signum temporis? Zaraz za Neplami, sforsowawszy Bug, ciągle na zachód, kieruje swoją lufę "tank oswoboditiel" Przeciąwszy szosę, którą do Białorusi, a potem przez nią, możemy dojechać do Moskwy (przed Smoleńskiem zawadziwszy o Katyń) osiągamy Terespol, będący kiedyś przedmieściami Brześcia Litewskiego, zwącego się aktualnie Briest. Brześć to w czasach carskich (druga poł. XIX w) była potężna twierdza z cytadelą i wieloma fortami na przedmościach miasta. Teraz po lewej, polskiej stronie Bugu zostało kilka z tych fortów. Jeden z nich jest w Koroszczynie, ale ponieważ trzeba by go było poszukać zjeżdżając na boczne dróżki, więc sobie go darujemy. Zwłaszcza że są to faktycznie tylko betonowe rozwaliny i obłości wysterczające się z ziemi porośniętej krzakami, między którymi utworzyły się wodne bajora. Dawny obiekt pałacowy w Białej Podlaskiej był posadowiony za obwałowaniami bastionowej fortecy Za Terespolem jedziemy na południe wzdłuż granicy, mając po lewej ręce meandrujący Bug. W pewnym momencie wjeżdżamy do wsi, w której przy dość rozległym rynku zobaczymy białą ścianę kościoła z wysmukłą wieżą. Jesteśmy w Kodniu, czasami nazywanym Częstochową Podlasia. Kodeń. Widok na kościół św. Anny Częstochowa, a właściwie Jasna Góra, to oczywiście Matka Boska Częstochowska zwana poufale Czarną Madonną. A jaka Madonna jest w kościele św. Anny w Kodniu? Otóż obraz Matki Boskiej Kodeńskiej ma bardzo ciekawą, można by rzec kryminalną historię. Wiąże się ona z rodem Sapiehów, do którego należał też i Kodeń. Ponieważ jest dość zawiła, więc proponuję chętnym na objechanie opisanej tu trasy, aby w ramach przygotowań do wycieczki zerknęli do internetu. Cudowny obraz Matki Boskiej Kodeńskiej w ołtarzu kościoła Obejrzawszy promieniejący z ołtarza obraz warto przejść się jeszcze do dawnej cerkwi zamkowej, położonej nad granicznym Bugiem. Dawniej można tam było dojechać, ale teraz stoi tam zakaz wjazdu. Dawna cerkiew a obecnie kościół św. Ducha Obok cerkwi zamienionej na kościół jest coś na kształt bunkra, w którym mieści się muzeum, a "bunkier" to był kiedyś zamek Sapiehów. Widok od strony tej ekscerkwi, poprzez rozległy staw, na kościół św. Anny wynagrodzi naszym oczom poniesiony przez nogi wysiłek. Widok na Kodeń, spod resztek zamku i kościoła św Ducha, na górujący nad miejscowością kościół św. Anny Dalej kontynuujemy nasze pograniczne peregrynacje i dotarłszy do Jabłecznej odbijamy w boczną drogę (w lewo) do klasztoru prawosławnego (monasteru). Są tu zabudowania klasztorne z pierwszej poł. XIX w., a sam klasztor pod wezwaniem św. Onufrego (Zagłoby?) był starszy (drewniany) i ostoją prawosławia na tych terenach. Prawosławni mnisi z tego monasteru "od zawsze" znani byli ze swego nieprzejednanego stosunku do Unii Brzeskiej w 1596 r. Zabudowania klasztorne, jak to u prawosławnych, ociekają pozłotką dachów. Można oczywiście podziwiać ikonostas i carskie wrota. W pobliżu stoją kapliczki, a gdy się przespacerujemy nad Bug, to zobaczymy prawdziwą rzekę, a nie jakiś ocembrowany kanał w stylu Dunaju (Niemcy, Austria), czy Sekwany (Francja). Jabłeczna. Prawosławna cerkiew Natomiast woda w studni na terenie monasteru nie umywa się w smaku do wody, którą można się napić w również prawosławnym klasztorze, jakim jest podlaska Grabarka. W Grabarce krynicznie smaczna, a tutaj w Jabłecznej jest po prostu paskudna. Opuszczamy Jabłeczną, wracamy do szosy i dalej podążamy na południe. Po przecięciu Sławatycz, gdzie vis a vis stoją cerkiew i kościół, docieramy do Hanny. Teraz porzucamy Bug i odbijamy w prawo, aby dojechać do dworu i parku w Romanowie. Mieści się tutaj muzeum ze zbiorami zgromadzonymi przede wszystkim przez brata, najpłodniejszego polskiego pisarza, czyli Józefa Ignacego Kraszewskiego, żyjącego w XIX w. (zm. w 1887 r). Młodszy brat pisarza, czyli Kajetan (też posiadacz potężnej brody) był człowiekiem ogromnych i szerokich zainteresowań i uczynił z Romanowa zakątek, w którym przechowywano wspaniałe zbiory z rozmaitych dziedzin nauki, astronomii i techniki. Dworek Kraszewskich w Romanowie Jest tu również spory kącik, poświęcony wspaniałemu piewcy historii Polski. Otóż Józek Ignac jako dzieciak spędził tutaj kilka lat. Po zwiedzeniu interesującego muzeum możemy spacerując po parku natknąć się na wykonaną z brązu ławeczkę, na której możemy przysiąść i sfotografować się z małym, starszym panem w wielką brodą. Teraz klikając w klawiaturę komputera zastanówmy się, jak to było z tym pisaniem, kiedy Kraszewski całe życie posługiwał się gęsim piórem maczanym w atramencie. Sienkiewicz i Prus (zwłaszcza w późniejszym okresie) mieli już przed sobą wynalazki w postaci maszyny do pisania. W parku przy dworku w Romanowie stoi ławeczka z posągiem Kraszewskiego. Autor trasy przysiadł się przy pisarzu z wyraźnym podziwem (dotyczy to również rozmiarów brody pisarza) Z Romanowa drogami poprzez laski, łąki, pola i mokradła Podlasia dojeżdżamy do jego stolicy, czyli Białej Podlaskiej. W Białej zaglądamy do dawnej rezydencji Radziwiłłów, czyli otoczonego fosą wałami bastionami pałacu. Ten pałac i otaczające umocnienia były kilkakroć niszczone przez rozmaitych najeźdźców i dlatego pałacu w tej fortalicji już nie ma, gdyż jego ruiny dawno zostały rozebrane. Ale ciągle jest ładny park i wieża oraz brama do tego parku. W wieży możemy obejrzeć ciekawe muzeum skonfiskowanych przez celników ikon szmuglowanych na zachód, z terenu byłego ZSRR. Pozostaje nam jeszcze powrót do Korczewa. Mapa, nawigacja i... wracamy tam, skąd przed kilku godzinami wyruszyliśmy. Niebosiężnych gór (ba, nawet wyraźnych pagórków), nieprzejrzanych toni morskich (ba, nawet większych jezior) czy fatamorganicznych pustyń (ale są laski-piaski) po drodze nie spotkaliśmy. Natomiast miejscami, niemalże nostalgiczny krajobraz, z wielokulturowymi zabytkami ogarnął nas i długo będziemy go pamiętać. Mapa Drohiczyn 1. Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny Późnobarokowy z charakterystyczną wieżą-dzwonnicą Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny jest częścią zespołu klasztornego franciszkanów. Wzniesiony został na początku XVIII w., ale jego tradycje sięgają znacznie wcześniej. We wnętrzu podziwiać można Kaplicę Loretańską z rokokowym ołtarzem i stiukowy rokokowy ołtarz główny. W ołtarzach bocznych znajdują się obrazy św. Franciszka z Asyżu i wizerunek św. Antoniego Padewskiego trzymającego Dzieciątko Jezus z II poł. XVIII w. Obok kościoła, w jednym ze skrzydeł klasztoru franciszkanów mieści się siedziba Muzeum Diecezjalnego im. Jana Pawła II. 2. Cerkiew pw. Św. Mikołaja Cudotwórcy Cerkiew pw. Św. Mikołaja Cudotwórcy znajduje się przy drohiczyńskim rynku. Świątynia pobudowana w stylu klasycystycznym pod koniec XVIII w. dla zakonu bazylianów. Przez pewien czas była świątynią unicką. W połowie XIX w. dostosowano ją do wymogów liturgii prawosławnej. Wewnątrz cerkwi znajduje się XVII-wieczny zdobiony renesansowymi malowidłami ikonostas z otoczoną kultem ikoną Zesłania Ducha Świętego z 1668 roku, ikona barokowa Matki Boskiej z Dzieciątkiem z postacią klęczącego szlachcica z różańcem i inicjałami z 1640 roku, feretrony barokowe i dzwon z XVII w. z inskrypcją. Cerkiew wpisana jest do rejestru zabytków. 3. Góra Zamkowa Piękny widok na dolinę Bugu w Drohiczynie rozpościera się z Góry Zamkowej. Jest to bardzo malownicze miejsce. Z jednej strony wznosi się ponad miastem, zaś z drugiej góruje nad cudownie meandrującymi zakolami Bugu. Widok z Góry Zamkowej zapiera dech w piersiach, ale wspaniały pejzaż znad Bugu na wzgórze – już tylko z nazwy zamkowe – nie pozostaje mu dłużne. Niestety Bug przez lata podmywał podnóże góry, niszcząc tym samym znajdujące się pod nią grodzisko. Jedynie nazwa ulicy i góry informuje, że dawniej stał tu ważny zamek. Drohicka Góra Zamkowa i najbliższa okolice miasta słyną z wielu cennych znalezisk archeologicznych. 4. Kościół Katedralny Trójcy Przenajświętszej i zabudowania poklasztorne Obowiązkowym puntem podczas zwiedzania Drohiczyna jest barokowy kościół katedralny pw. Trójcy Przenajświętszej wraz z zabudowaniami poklasztornymi. Obecny kościół ukończono na początku XVIII w. Jest drohiczyńską katedrą i siedzibą biskupa drohiczyńskiego a w budynku kolegium jezuickiego znajduje się Seminarium Duchowne. Wewnątrz kościoła zachwyca późnogotycki krucyfiks z końca XVI w., barokowa rzeźba Chrystusa Zmartwychwstałego z XVIII w., a w ołtarzu głównym Trójcy Świętej i Matki Boskiej Ostrobramskiej. Zwiedzając kościół, warto udać się do podziemi, gdzie pochowani są wojewodowie podlascy. 5. Kościół Wszystkich Świętych Na uwagę zasługuje także barokowy zespół klasztorny benedyktynek z kościołem pw. Wszystkich Świętych. Uwagę od razu zwraca nietypowa barokowa fasada kościoła z dwoma ustawionymi pod kątem skrzydłami bocznymi według projektu Jakuba Fontany. Kościół wzniesiony jest frontem do Bugu, ale oglądany zza rzeki sprawia, że nie można oderwać od niego oczu. Z pierwotnego wystroju kościoła zachował krucyfiks z I poł. XVII w. oraz trzy rzeźby barokowe przedstawiające Chrystusa Bolesnego, św. Jana Chrzciciela, i św. Marka Ewangelistę. We wnętrzu umieszczono tablicę pamiątkową poświęconą Władysławowi Syrokomli. 6. Nadbużański Park Historyczno-Kulturalny na ul. Kopernika Wszystkich miłośników historii i etnografii z pewnością zainteresuje Nadbużański Park Historyczno-Kulturowy i jego niezwykłe zbiory. W Muzeum Regionalnym można podziwiać wiele wartościowych przedmiotów pochodzących z archeologicznych wykopalisk. Wśród nich są grzebienie z poroża jelenia i łosia, bransolety z brązu, szklane paciorki oraz fragmenty naczyń glinianych. W osobnej części parku obejrzeć można przedmioty rolnicze i codziennego użytku pochodzące z przełomu XIX i XX w. takie jak: sochy, sierpy, maselnice a nawet drewniana pralkę. Wielbicieli jednośladów zainteresuje wystawa starych motocykli. 7. Muzeum Diecezjalne Muzeum Diecezjalne znajduje się obok kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w jednym ze skrzydeł klasztoru franciszkanów. Zbiory mieszczą się w kilku salach. Muzeum może poszczycić się największą w Polsce kolekcją ornatów, uszytych z pasów kontuszowych i kolekcją naczyń z cyny. Zwiedzający muzeum mogą zobaczyć przedmioty ze srebra: kielichy, relikwiarze, monstrancje, pacyfikały, tace i lichwiarze. W swoich zbiorach muzeum ma również zabytkowe rzeźby, obrazy, medale, monety, znaczki i pocztówki okolicznościowe. W muzeum znajduje się tron, na którym zasiadał Ojciec Święty podczas wizyty w Drohiczynie. 8. Rzeka Bug O unikalnych walorach przyrodniczo-krajobrazowych nie tylko miasta, ale też całej gminy świadczy położenie nad tajemniczą rzeką Bug. Drohiczyn jest położony na wysokim brzegu rzeki. Dzisiaj jest oazą spokoju i wspaniałym miejscem wypoczynkowym dla tych, co lubią ciszę oraz podziwiać piękno natury. Naturalne koryto rzeczne, liczne skarpy, mielizny i bużyska z polodowcową rzeźbą terenu zachwycają wszystkich, którzy odwiedzają Drohiczyn. Warto wspomnieć także o bogactwie fauny i flory i sąsiedztwie z Nadbużańskim Parkiem Krajobrazowym, którego jeden z fragmentów znajduje się do drugiej stronie Bugu. 9. Sowiecki schron bojowy Ze szczytu Góry Zamkowej, dawnego drohiczyńskiego grodu roztaczają się nie tylko piękne, ale też interesujące pod względem historycznym widoki. W głębokim wąwozie u jej podnóża znajduje się sowiecki schron bojowy, przypominający wojenną przeszłość miasta. Równie ciekawa jest rozległa panorama przeciwległego brzegu Bugu. Dolinę rzeki w okolicy Drohiczyna cechuje nietypowy profil. Północny wyniesiony brzeg stromą skarpą opada do wody zaś południowy jest niski, dzięki czemu z punktu widokowego, jakim jest Góra Zamkowa, widać zalewowe tarasy doliny Bugu. Pojedyncze zabudowania na drugim brzegu są śladami istniejącej tu dawniej części Drohiczyna. 10. Pomnik Armii Krajowej Pomnik ustawiony jest w parku w centrum Drohiczyna. Powstał w 1999 r. ku czci obrońcom ojczyzny jako hołd społeczeństwa miasta. Na pomniku widnieje napis: ” Żołnierzom Polskiego Państwa Podziemnego Armii Krajowej 1939-1956, Społeczeństwo, 1999″. Pod pomnikiem corocznie odbywają się uroczystości z okazji Święta Niepodległości. 11. Kopiec Pamięci Podlasia Kopiec Pamięci Podlasia powstał na miejscu, w którym odprawiał nabożeństwo ekumeniczne Jan Paweł II w czerwca 1999 r. Jest pamiątką dziesiątej rocznicy pobytu papieża Polaka w Drohiczynie. Powstał z kilkuset ton ziemi przywiezionej przez wiernych i ludzi pochodzących z diecezji drohiczyńskiej oraz sąsiednich diecezji. Kopiec mierzy prawie 10 m. Wieńczy go replika pękniętego krzyża symbolizującego podziały w chrześcijaństwie, który jest połączony ramionami ukrzyżowanego Chrystusa i rybacką siecią Św. Piotra. 12. Obelisk na lądowisku W roku 1999 odbyło się ekumeniczne spotkanie z Ojcem Świętym Janem Pawłem II. W miejscu lądowania śmigłowca przewożącego papieża ustawiono duży obelisk z tablicą upamiętniającą to niezwykłe wydarzenie. 13. Kapliczka barokowa z figurą św. Jana Nepomucena Kapliczka z figurą św. Jana Nepomucena z XVIII w. ustawiona jest u zbiegu ul. Świętojańskiej i Mieszka I w Drohiczynie. We wnęce murowanej tynkowanej czworokątnej kapliczki znajduje się XVIII-wieczna drewniana figurka. 14. Muzeum kajakarstwa Drohiczyńskie muzeum jest jedynym, tego typu w Polsce. Powstało w 2013 r. W budynku dawnego muzeum regionalnego, podziwiać można ponad 100 eksponatów, w tym ponad 20 kajaków, z których najstarsze pochodzą z lat 50-tych – 60-tych XX wieku. Szczególną uwagę przykuwa kajak Pelikan, z 1950 roku. Jest to kompletny kajak, z wiosłami, sterem, wózkiem, żaglem i niemieckim silnikiem spalinowym. Na ścianach muzeum widnieją fotografie starych eksponatów. Trasy rowerowe i kajakowe Szlak Kajakowy Kózki-Drohiczyn Swoją przygodę z kajakiem rozpoczniemy w miejscowości Kózki gdzie most drogowy na rzecze Bug łączy Podlasie z ziemią Mazowiecką (droga krajowa nr 19). Tuż za mostem z prawej strony mamy dogodne miejsce na biwak, skąd będziemy mogli rozpocząć spływ. Zanim wsiądziemy do kajaków i udamy się na podbój rzeki warto zapoznać się ze ścieżką przyrodniczą „Kózki” która posiada aż 7 przystanków i położona jest na terenie rezerwatu ornitologicznego pod tą samą nazwą. Rezerwat ten jest ostoją rzadkich gatunków roślin i ptaków, dzięcioła średniego, muchówki małej, kokoszki, krwawodzioba krzyżówki. Z tego miejsca można zorganizować wyjazd autobusem (dla bardziej wytrwałych rowerem) do Siemiatycz i prawosławnego ośrodka kultu religijnego w Grabarce. W Siemiatyczach warto zobaczyć zespół pomisjonarski (kościół parafialny Wniebowzięcia NMP z 1456 r., klasztor misjonarzy, ogrodzenie i dzwonnicę późnobarokową, figurę św. Jana Nepomucena z XVIII w. dawną bożnicę z 1797 r., oraz cerkiew prawosławną pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła z 1866 r,. Godne uwagi są też; cmentarz wojenny z I wojny światowej oraz kaplica cmentarna ewangelicko-augsburska z poł. XIX w. Po dwóch kilometrach wiosłowania miniemy wieś Klimczyce. Miejscowość ta położona na krańcu wschodnim województwa mazowieckiego słynie z sadów jabłkowych, a zawsze gościnni mieszkańcy mogą nas poczęstować wyśmienitymi owocami. Po kolejnych pięciu kilometrach zmagania z rzeką, i różnymi przeszkodami jakie mogą nas spotkać, wyłania się miejscowość Mężenin, gdzie na łagodnym zakolu Bugu w lewo, na prawym brzegu znajduje się idealne miejsce na krótki odpoczynek. Widok jakim nas przywita wieś jest niesamowity, a wąska, równoległa do rzeki polana porośnięta jest wysokimi drzewami. Najdogodniej wysiąść na jej początku aby chwilę odpocząć. We wsi możemy zobaczyć zabytkowy dwór. Trzy kilometry dalej miniemy Wólkę Nadbużną. Znajduje się tutaj bardzo dobra baza noclegowa, oraz pierwsza na naszym szlaku marina kajakowa oraz infokiosk. Udając się w górę rzeki miniemy wieś Ogrodniki, położoną podobnie jak Wólka Nadbużna na piaszczystej terasie nadzalewowej, wokół której wiatry uformowały piękne wydmy. Natomiast pół kilometra dalej w Zajęcznikach możemy podziwiać zabytkowe drewniane domy – jakże charakterystyczne dla Podlasia. Punktem docelowym naszego spływu kajakowego jest Drohiczyn. Jest to piękne miasteczko położone na wysokiej skarpie. Nasze kajaki możemy bezpiecznie zacumować w profesjonalnej marinie kajakowej przy Centrum Punktu Obsługi Turystycznej (PORT) tuż przy przeprawie promowej Drohiczyn-Korczew. W Drohiczynie warto zobaczyć barokową katedrę w zespole Kurii Diecezjalnej, zespoły klasztorne franciszkanów i benedyktynek czy cerkiew z XVIII w. Dla pasjonatów pięknych nadbużańskich krajobrazów szczególnie godna polecenia jest Góra Zamkowa, która została wyposażona w profesjonalne tarasy widokowe z balustradą i ławeczki. Nie zapomniano także o miłośnikach historii. W Nadbużańskim Parku Historyczno-Kulturowym dowiemy się o dziejach miasteczka i okolic. Szlak kajakowy Drohiczyn-Granne Płynąc z Drohiczyna w górę rzeki Bug będziemy po prawej stronie mijali Wólkę Zamkową. W tej wsi przez długie lata mieszkała służba zamku drohickiego. Największą atrakcją miejscowości jest dom pochodzący z przełomu XIX/XX wieku. Tuż za Wólką Zamkową położone są miejscowości Starczewice i Mogielnica. Z prawej strony już za zakrętem znajduje się rozległa łąka z łagodnym wyjściem, na której możemy zrobić przystanek na odpoczynek. W Tonkielach, będziemy przepływać pod mostem drogowym pomiędzy Sokołowem Podlaskim, a Drohiczynem (droga krajowa nr 62). Warto zatrzymać się tu na chwilę aby zobaczyć obelisk upamiętniający masowy mord jeńców radzieckich i ludność cywilną, dokonany przez żołnierzy Wermachtu. Trzy kilometry dalej po lewej stronie będziemy mijać wieś Wirów, gdzie znajduje się zabytkowy klasztor prawosławny. Po przepłynięciu niespełna 5 kilometrów natrafimy na idealne miejsce biwakowe na lewym brzegu rzeki. Samo wyjście na brzeg jest łatwe, a wokół rozciąga się piękny las sosnowy. Wewnątrz zakrętu w lewo znajduje się rezerwat ornitologiczny ,,Wydma Mołożewska”. Kilometr dalej po lewej stronie rozciąga się wieś Mołożew . Tuż za nią za zakrętem w prawo po lewej stronie rozciąga się rezerwat przyrody ,,Skarpa Mołożewska”. Dwa kilometry za rezerwatem położona jest wieś Gródek. Znajduje się tutaj drewniany kościół i sklepy, gdzie będziemy mogli uzupełnić zapasy. Niestety brak jest dogodnego wyjścia na brzeg i najlepiej zacumować na końcu wsi z lewej strony. Kolejnym punktem na naszym szlaku jest Osnówka, zaś dwa kilometry dalej – miejscowość Granne – nasz punkt docelowy. Wieś ta ma bogatą historię i godne uwagi zabytki sakralne: XVII- wieczną kapliczkę czy kościół Jana Chrzciciela. W Grannem znajdziemy idealne miejsce na zrobienie przystanku na biwak wraz z ogniskiem lub grilem. Szlak rowerowy Trasa pierwsza Naszą rowerową wycieczkę zaczynamy w Drohiczynie, udając się trasą wiodąca wzdłuż rzeki Bug. Trasa nie jest długa i mocno wymagająca. Pierwszym godnym uwagi miejscem na naszej trasie są Tonkiele. Możemy tutaj podziwiać piękny krajobraz rzeki Bug z mostu łączącego Podlasie z Mazowszem (droga krajowa nr 62). Aby dostać się szybko do Perlejewa z Tonkieli udajemy się w kierunku Chrołowic, gdzie możemy zrobić krótką przerwę. W miejscowości Arbasy, które położone są niedaleko Chrołowic powinniśmy spędzić więcej czasu. W tej wsi na uwagę zasługują: barokowa kapliczka murowana, drewniany młyn motorowy z 1909 r., drewniane budownictwo z końca XIX w. i początków XX w. Po zapoznaniu się z miejscowymi atrakcjami kolejnym punktem na naszym szlaku jest Osnówka, gdzie nad samą rzeką, na pięknej polanie możemy odpocząć. Aby dojechać do Perlejewa, w Osnówce należy skręcić w prawo. Mijając kolejne wsie: Miodusy-Dworaki i Miodusy-Pokrzywne obowiązkowo musimy wstąpić do Twarogów Lackich. To tutaj w 2007 r. odkryto cmentarzysko użytkowane od XII do XIV wieku przez słowiańską ludność tych terenów. Znaleziono tam 35 grobów, w tym kilka w obudowach kamiennych. Kilka grobów ciałopalnych z drugiej połowy XII wieku wskazuje na utrzymywanie się jeszcze wówczas w tej okolicy przedchrześcijańskich obyczajów pogrzebowych. Kilka najlepiej zachowanych grobów zrekonstruowano po wykopaliskach i można je oglądać w terenie. Tuż za Twarogami położona jest miejscowość Perlejewo. We wsi znajduje się kilka sklepów spożywczych, przystanek autobusowy, ośrodek zdrowia, oddział Banku Spółdzielczego. Jest tam także miejsce do zrobienia ogniska bądź grila, a także przestrzeń na biwak. Niestety baza noclegowa nie jest rozbudowana, stąd warto zabrać w drogę namiot. Perlejewo położone jest na Obszarze Chronionego Krajobrazu Dolina Bugu i Nurca. W najbliższej okolicy spotkamy ciekawą architekturę drewnianą. Trasa druga Początek wycieczki jest taki sam ja w przypadku trasy pierwszej. Z Drohiczyna dojeżdżamy aż do Osnówki, ciesząc się z uroków otaczającej nas natury. W Osnówce jedziemy prosto do miejscowość Granne. Jest to piękna wieś w której możemy zatrzymać się na dłuższy odpoczynek. Warto zapoznać się bogatą historią i zabytkami sakralnymi. Szczególne polecenia są: XVII wieczna kapliczka i kościół Jana Chrzciciela. W Grannem możemy zatrzymać się i odpocząć przy ognisku lub grilu, a ze względu na dobrze rozbudowaną bazę turystyczną zatrzymać się na nocleg. Nad samym Bugiem znajduje się marina kajakowa. W Grannem skręcając w prawo, dojedziemy bezpośrednio do miejscowości Perlejewo. Trasa trzecia Trzecia propozycja trasy rowerowej również wiedzie z Drohiczyna do Perlejewa i jest to najdłuższy szlak wśród naszych propozycji. Podobnie jak w poprzednich dwóch jedziemy naszym jednośladem wzdłuż rzeki Bug. Dojeżdżamy do Grannego, tam bowiem następuje zasadnicza zmiana trasy. Zamiast skręcać w prawo jedziemy prosto, do wsi Kruzy. Położona jest ona nad rzeką Bug. Funkcjonuje tu kilka małych gospodarstw rolnych, a pozostałe zabudowania są wykorzystywane przez przyjezdnych letników. Mijając kolejne wsie: Głęboczek, Leśniki i Kobyla dojedziemy do Wiktorowa. Wieś ta słynie z pięknego dworu murowanego, Antoniego Jastrzębskiego z 1929 roku. Ma dwie kondygnacje, trzy wejścia frontowe obudowane gankiem z kolumnami i tarasem powyżej. Otoczony jest sadem. Dwór niestety obecnie jest bardzo zrujnowany. Odpocząć przed dalszą podróżą można w parku w okolicy dworu, do którego dojedziemy brukowaną aleją dojazdową. Z Wiktorowa do Perlejewa zostanie nam kilka kilometrów. Wystarczy minąć Leszczkę Małą, a tuż za nią jest już ostatni etap naszej rowerowej przygody – wieś Perlejewo.

co warto zobaczyć nad bugiem